Jak skutecznie i na zawsze wyjść z długów?

  • 19.03.2020, 15:00
  • Grupa Tipmedia
Jak skutecznie i na zawsze wyjść z długów?
Zadłużenie to problem niemal powszechny. Wielu z Polaków na koniec miesiąca znajduje na swoim koncie okrągłe zero albo nawet pokaźny minus. Wyjście z długów to poważne i wieloletnie życiowe przedsięwzięcie, które wymaga dużego samozaparcia. Zobacz kilka przydatnych wskazówek, a jeśli z długów nie da się wyjść to sprawdź jak z nimi żyć.

Jak wyjść z długów?

 

Długi mogą przytrafić się każdemu. Paradoksalnie ofiarami nadmiernego zadłużenia często padają osoby, które bardzo dobrze zarabiają. Kredyt jest dla nich łatwo dostępny, praktycznie od ręki i w każdym momencie. Wysokie dochody zachęcają do wydawania ponad stan i nie liczenia się z pieniędzmi. Moment otrzeźwienia przychodzi w momencie, kiedy spłata kredytów zaczyna zjadać większość pensji.

 

Wyjście z długów może jawić się jako osiągnięcie wręcz niemożliwe, bo kojarzy się ze znacznym ograniczeniem dotychczasowej jakości życia. Faktycznie może tak być, ale - jedynie chwilowo, do spłaty pierwszej, drogiej pożyczki. Istnieją też alternatywne sposoby na odciążenie budżetu przy zadłużeniu, jak np. konsolidacja, czyli kredyt na wyjście z długów, lub zaciągnięcie jednej, większej pożyczki ratalnej z Ratka i samodzielne spłacenie kilku małych chwilówek z krótkim terminem zapadalności.

 

Recepta na pozbycie się długów jest w teorii prosta. Należy obniżyć koszty i zwiększyć zarobki. By tego dokonać warto jest spróbować rozpisać swój miesięczny budżet, by wiedzieć gdzie faktycznie trafiają środki, którymi dysponujemy.

 

Jeśli uda się w jakiś sposób zmniejszyć wydatki, to należy w pierwszej kolejności zacząć spłacać kredyt, który jest obarczony najwyższym oprocentowaniem. Najlepiej jest go nadpłacać, czyli spłacać co miesiąc kwotę wyższą, niż jest to przewidziane. Na mocy ustawy o kredycie konsumenckim zawsze mamy prawo do nadpłaty i wcześniejszej spłaty kredytu! Umożliwia to choćby zwrot części prowizji za pożyczkę i oczywiście szybsze uwolnienie się od zadłużenia.

 

Po spłacie pierwszej, najbardziej kłopotliwej pożyczki nie należy przeznaczać uwolnionych środków na konsumpcję tylko przeznaczyć je na spłatę następnego w kolejności najdroższego długu, i tak dalej, aż do spłaty ostatniego kredytu. Tworzy to swoisty efekt kuli śniegowej, dzięki któremu zadłużenie zaczyna znikać w błyskawicznym tempie.

Długi nie do spłacenia - co zrobić?

 

Jeśli kwota miesięcznych rat za dług przekracza miesięczne zarobki, a perspektyw na radykalne zwiększenie dochodów brak, to niestety prawdopodobnie oznacza to, że dług jest już nie do spłacenia. Nie musi to jeszcze oznaczać egzekucji komorniczej.

 

W Polsce istnieje instytucja upadłości konsumenckiej, która pozwala oddłużyć się za pośrednictwem sądu. Warunkiem jest, by długi wnioskującego o upadłość były faktycznie nie do spłacenia. Następnie taki niewypłacalny dłużnik przez 3 lata spłaca zadłużenie w ustalonych przez sąd, zgodnych z możliwościami zarobkowymi ratach, a jego majątek, włącznie z mieszkaniem jest licytowany. Po okresie 3 lat, niezależnie od tego czy dług został spłacony w całości czy też nie, taka osoba jest wolna od długów.

 

Należy pamiętać, że po przeprowadzeniu upadłości konsumenckiej prawdopodobnie już nigdy nie otrzymamy żadnego kredytu. Jest to zatem jednocześnie skuteczny i ostateczny sposób na wyjście z długów. 

 

Jeśli nie chcemy przeprowadzać upadłości, a mamy długi nie do spłacenia to należy przygotować się na wizytę komornika. Najlepiej jest samodzielnie sprzedać cały majątek, który może zostać poddany licytacji komorniczej. Licytacje często prowadzą do sprzedaży cennych przedmiotów poniżej ich faktycznej ceny rynkowej, dlatego należy uprzedzić komornika. Istnieją również inne, mniej legalne sposoby na pozbycie się komornika. Niektóre, nieuczciwe osoby przykładowo biorą fikcyjny rozwód by przekazywać byłemu współmałżonkowi alimenty, które są wyłączone z egzekucji komorniczej.

Jak żyć z długami nie do spłacenia?

 

W Polsce za długi nie można iść do więzienia, chyba że są to długi alimentacyjne. Komornik musi na koncie pozostawić pensję wystarczającą do życia, a eksmisję z mieszkania można przeprowadzić jedynie, jeśli dłużnik ma inne pewne miejsce do mieszkania (zazwyczaj zapewnione przez gminę). Wszystko to sprawia, że z długami nie do spłacenia da się żyć. Nie jest to życie komfortowe, bowiem komornik musi pozostawić na koncie jedynie pensje do wysokości pensji minimalnej i co najmniej 50 proc. zarobków. Ochrona zarobków nie przysługuje w przypadku uzyskiwania wynagrodzenia przez umowę o dzieło. Sposób pierwszy to więc życie z pensji minimalnej, lub pensji o połowę mniejszej niż nam nominalnie przysługuje.

 

Sposób drugi to zaprzestanie zarabiania pieniędzy i przejście na bezrobocie. Oczywiście pozbawiamy się w ten sposób środków do życia, ale zaletą rozwiązania jest to, że w przypadku braku jakichkolwiek dochodów komornik uzna egzekucję za bezskuteczną i po 6 latach dług się przedawni. Po tym czasie spokojnie możemy wrócić do pracy bez obawy o egzekucję. Uwaga - to nie znaczy, że długi są zapomniane. Wciąż widnieją w BIK-u i innych bazach, więc możliwe, że już nigdy nie dostaniemy kredytu. Oznacza to jedynie, że nie można ich już dochodzić na drodze sądowej, czyli przez komornika.

 

W internecie można znaleźć jeszcze wiele ‘sprytnych’ sposobów, jak np. używanie kart prepaid czy banków spółdzielczych. Ostateczne należy mieć świadomość, że z długami, przynajmniej w Polsce, jak najbardziej da się żyć.

 

Jak już nigdy nie wpaść w długi?

 

Racjonalne zarządzanie budżetem to umiejętność jak każda inna i można się jej nauczyć. Najłatwiej jest uniknąć długów po prostu nie korzystając z usług banków i innych instytucji finansowych. W takim wypadku niemożliwe może być np. kupienie samochodu czy mieszkania, a nawet droższego sprzętu AGD.

 

Największym winowajcą chronicznego zadłużenia są niestety karty kredytowe (co nie zmienia faktu, że jest to przydatny produkt finansowy, jeśli jesteśmy odpowiedzialni). Osoby mające problem z dyscypliną finansową powinny unikać tego produktu, a w szczególności posiadania kilku kart.

 

Dobrą praktyką przy planowaniu budżetu jest zapisywanie dosłownie wszystkich wydatków. Pomocne w tym są np. arkusze kalkulacyjne czy specjalne aplikacje mobilne do planowania budżetu. W taki sposób wiemy gdzie ‘przeciekają’ pieniądze i w jaki sposób zaoszczędzić środki.

 

Specjaliści od finansów deklarują, że co miesiąc powinno się oszczędzać co najmniej 10 proc. miesięcznych dochodów. Na pytanie jak już nigdy nie wpaść w długi można więc odpowiedzieć banalnie - wprowadzić dyscyplinę finansową. W praktyce nie jest to jednak proste zadanie i należy do niego podejść z pełną powagą.

Grupa Tipmedia
Materiał zewnętrzny
Podziel się: