40 stopniowa gorączka u dziecka – bagatela.

40 stopniowa gorączka u dziecka – bagatela.
Miał problem, bo lekarz odmówił przyjęcia dzieci z gorączką.

Rodzicu, poinformuj dziecko, w jakich godzinach może mieć wysoką temperaturę, inaczej możesz mieć problem. Tata z dziećmi krążył po mieście, szukając lekarza ,który ich przyjmie.

Elżbieta Samsel-Czerniawska
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (27)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Jp
Jp 22.05.2018, 14:28
A dlaczego nie ma wypowiedzi ojca dzieci?
Mama
Mama 19.05.2018, 14:58
Mocno przesadzona sytuacja i bardzo stronniczo przedstawiona. Przecież, gdyby z dzieckiem bylo az tak zle to juz w szpitalu udzielono by pomocy, nie dajmy sie zwariowac nikt by nie ryzykowal zyciem dziecka. Jestem mamą dwojki dzieci a naszym lekarzem rodzinnym jest dr Chlebus , to dobry fachowiec i uczciwy czlowiek i szkoda ze na sile ktos usiluje zrobic PaniDoktor zla reklame.
qwety
qwety 16.05.2018, 15:57
Lepiej niech lokalne media zajmą się oświadczeniami majątkowymi. Szczególnie korektą Pana "O".
M. Arens
M. Arens 13.05.2018, 10:16
Jak wysoka ta temperatura była ? U dzieci często przy przeziębieniu czy zapaleniu gardła temperatura niebezpiecznie rosnie. Wzrost i utrzymywanie się stanu podgorączkowego lub nawet do 38 st. swiadczy o walce organizmu z chorobą. Wtedy do czasu uzyskania fachowej pomocy robiłem dzieciom chłodne kompresy lub nawet letnią kąpiel w wannie, a gdy nie pomagało to jakis lek p)gorączkowy w odpowiedniej dawce. Przecież tam gdzie dzieci to zawsze jakies lekarstwo jest. w domu. Gorzej gdy nie znamy przyczyny wysokiej temperatury bo tu w grę mogą wchodzić inne grozne dla zdrowia, a nawet życia czynniki. Wtedy pogotowie i nie ma to tamto.
M. Arens
M. Arens 13.05.2018, 08:33
Gorączka u dziecka jest zazwyczaj wyższa niż u dorosłego. Nie można jednak jej bagatelizować gdyż może być objawem poważnej choroby np. zapalenia wyrostka robaczkowego.
Mama
Mama 12.05.2018, 22:33
Jakoś mnie to wszystko nie dziwi zwłaszcza w Świebodzinie. Szpital to jakaś tragedia!!!! W *** mają pacjenta, a lekarze rodzinni ponabierali pacjentòw a teraz sie nie wyrabiją.
Pacjent
Pacjent 12.05.2018, 20:55
Jest to bardzo tendencyjny reportaż (ktoś inny może mieć naturalnie inne spostrzeżenia). Do tej pory przekonany byłem, że osoba przygotowująca taki reportaż będzie obiektywna. W tym przypadku trudno mowic o jakimkolwiem obiektywiźmie. Pani doktor to doskonały specjalista. Pacjenci pani dr Chlebuś doskonale wiedzą, że jest to wspaniała osoba. A co do tego, że nie chciała się wypowiedzieć przed kamerą .... może po prostu nie chiała brać udziału w tej całej farsie. Wszystkiego dobrego.... i mam nadzieję, że na przyszłość zabierzeczecie się Państwo za bardziej rzetelną pracę, a nie za szczucie ludzi na ludzi.
teresa
teresa 12.05.2018, 19:28
Dr Chlebuś jest lekarzem o wielkim sercu pomaga nawet wtedy kiedy by mogła powiedzieć do widzenia często przyjmowała nas poza numerkami bo już wszystkie były wydane jesteśmy jej pacjentami od dwudziestu lat
Teresa
Teresa 12.05.2018, 13:32
Jesteśmy z rodziną od 20 lat pacjentami Pani dr.Chlebuś i nigdy ale to nigdy nie odmówiła nam pomocy nawet jak było dużo pacjentów to nas zawsze przyjęła dobry lekarz i człowiek
mamunia
mamunia 10.05.2018, 08:43
Wiem co to znaczy dziecko z gorączką a tym bardziej z drgawkami gorączkowymi. Panika przychodzi już przy 38 stopniach. Ale nie lecę od razu do lekarza. Nie przesadzajmy.
Luiza Gordzlewska
Luiza Gordzlewska 9.05.2018, 23:42
Całe szczęście, że nie stało się nic złego. Ja mam traumatyczne wspomnienia ze szpitala. Moje dziecko znalazło się w stanie nagłego zagrożenia życia (potwierdzone jest to przez dwa ZMS i dwóch niezależnych biegłych), a jednak zostałam w przewidywanym dniu porodu odesłana do domu. Lekarz przyjął mnie na korytarzu, a ja wróciłam do domu, nieświadoma tego, że moje dziecko potrzebuje natychmiastowej pomocy. Nasza córeczka nie miała szczęścia, urodziła się martwa. Już 5 rok walczymy o sprawiedliwość. Z byłym ordynatorem świebodzińskiej porodówki już spotkałam się na sali sądowej. Niedługo spotkamy się z p. Prezes, gdyż wytoczyliśmy proces przeciwko szpitalowi. Niestety, postępowania karne, dyscyplinarne i procesy cywilne trwają latami - tak działa polski wymiar sprawiedliwości. Jednak uważam, że należy o takich sprawach rozmawiać i nagłaśniać je, gdyż każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, wymagającej natychmiastowej pomocy medycznej. Staram się też zrozumieć lekarzy, nie tylko pacjentów. Tak naprawdę cały system jest do naprawy. Cierpią na tym dwie strony i stąd tak wielkie nieporozumienia między lekarzami a pacjentami. Przykre jest to, że lekarze starając się bronić swojej reputacji, próbują deprecjonować pacjentów, często po prostu kłamiąc, nawet na sali sądowej. Nie rejestruje się błędów medycznych, nie dokonuje ocen dotyczących skuteczności leczenia przez konkretne placówki, itd..., przez co w razie błędów bądź podejrzenia ich zaistnienia pacjenci zwracają się o pomoc do mediów. Sama tak zrobiłam, po dwóch latach, ale w momencie, gdy miałam na papierze informację, że lekarz popełnił błąd medyczny. Ważne jest to co powiedziała Pani Redaktor. Lekarz powinien potrafić powiedzieć "przepraszam". Ja się tego nie doczekałam i nie liczę na takie słowo, choć błąd lekarza potwierdziło już wielu biegłych.
Cieszę się, że ludzie reagują na takie sytuacje. Życzę zdrowia ojcu i dzieciom, o których mowa w reportażu.
Podpisuję się imieniem i nazwiskiem. Jeśli już wyrażam swoje zdanie, nigdy nie robię tego anonimowo.
Pacjentka
Pacjentka 9.05.2018, 23:07
Czasem bywa tak że właśnie ta lekarka nie ma czasu zjeść od rana przyjmuje pacjentów jednego za drugim i wszyscy chcą być natychmiast przyjęci jeszcze potrafią się awanturować uważam że reportaż jest stronniczy a tata niech przejdzie szkolenie z podstawowego zakresu postępowania na wypadek gorączki u dzieci a nie robi z siebie idiote że mając tak duże dzieci nie wie co zrobić
Wieloletnia pacjentka Anna
Wieloletnia pacjentka Anna 9.05.2018, 22:51
Jeśli chodzi o tą konkretną Panią doktor to nigdy nie odmawia przyjęcia czy to dziecka czy osobę dorosłą bezradny tatuś żal mi go czy lekarz nie ma prawa do uczestniczenia w pogrzebie bliskiej osoby ludzie nie przesadzajcie
Nero
Nero 9.05.2018, 21:55
Materiał bardzo tendencyjny. Ludzie, przecież lekarz to tez człowiek, ma prawo mieć swoje życie prywatne , swoje problemy itp. Ponadto dzieci w wieku 12 i 14 lat to nie noworodki , a sama gorączka to nie stan zagrożenia życia.
wieloletnia pacjentka
wieloletnia pacjentka 9.05.2018, 18:27
Dr Chlebuś nigdy nie odmówiła pomocy, jeśli była konieczna. Nawet jeśli juz nie ma numerków. To musiała być wyjątkowa sytuacja - skoro pogrzeb- bądźmy ludźmi, trzeba to zrozumieć. Szkoda że nie wspomniała o zastępstwie (co znając ją też jest nietypowe, bo zwykle kieruje nawet do konkretnego lekarza) - ale to też człowiek, gdyby pacjent zapytał, co ma zrobić w tej sytuacji, na pewno by powiedziała.
Robert
Robert 9.05.2018, 00:06
Skoro pobierają składki na opiekę zdrowotną to powinna być ona realna-24h/dobę albo niech każdemu dadzą te pieniądze do ręki i sam się ubezpiecza prywatnie.
Gość
Gość 8.05.2018, 23:25
W weekendy też nie wolno chorować, bo nikt nie przyjmie, a ze szpitala pogonią, zresztą świebodziński szpital ma bardzo złą opinię i szpitale z okolicznych miast śmieją się jak o nim słyszą.
zuzka
zuzka 9.05.2018, 12:48
najbardziej winny jest system.... pediatria ..nieopłacalna.... geriatria ..nieopłacalna...za to neurologia :)))) największe dopłat - prawda pani prezesiunio szpitala????
Mieszkaniec
Mieszkaniec 8.05.2018, 22:37
Tylko współczuć,i żeby nie znaleźć się w takiej sytuacji,a lekarz lekarza zawsze kryje taka zasada,nikt z nimi jeszcze nie wygrał.Ile już było sytuacji w kraju o odsyłaniu pacjenta do innego lekarza a później tragedia...nawet w Świebodzinie było nieraz,nawet w uwadze był materiał i nikt wniosków nie wyciąga,tylko rutyna i znieczulica,a szary kowalski na tym cierpi...
Mieszkaniec
Mieszkaniec 8.05.2018, 22:25
Dla mnie to cały system służby zdrowia jest chory. Przede wszystkim w Świebodzinie powinnien powstać oddział pedriatyczny, miasto powiatowe, a najbliższy oddział w Międzyrzeczu. Całe szczęście że sytuacja skończyła się jak skończyła, bez tragedii. Wszyscy dobrze wiemy jaką renomę ma nasz szpital i co o nim sądzą mieszkańcy. Więcej trzeba robić materiałów o sytuacji w służbie zdrowia, bo lekarz boi się dzienikarza, jak ogień wody... i to ich trochę kontroluje.
Robert
Robert 8.05.2018, 21:57
Lekarz rodzinny nie chciał wypowiedzieć się przed kamerą...?
E.Samsel
E.Samsel 8.05.2018, 22:26
Nie chciał.
Robert
Robert 9.05.2018, 00:03
To bardzo źle o nim świadczy...

Pozostałe