(Nie)komunikatywna gmina 

  • 7.03.2017, 19:28 (aktualizacja 07.03.2017 19:44)
  • Elżbieta Samsel-Czerniawska
(Nie)komunikatywna gmina
Słupy są, fejsbuczka nie będzie.

Jak wygląda polityka informacyjna gminy? Temu postanowił przyjrzeć się Tomasz Sielicki.Urząd twierdzi, że obecny sposób komunikowania w zupełności wystarcza.

Czy faktycznie Gmina wykorzystuje wszystkie kanały komunikacji, które wymienia?

Postanowiliśmy to zweryfikować. Sekretarz twierdzi, że ogłoszenia umieszczane są w Gazecie Lubuskiej, Dniu za Dniem i innych tytułach prasowych. Być może chodziło o tytuły ogólnopolskie, gdyż, jak twierdzą wydawcy gazet: Tygodniowej, Lokalnej i Świebodzinskiej, gmina nie zamieszcza na ich łamach komunikatów czy ogłoszeń. Żadna z redakcji trzech wyżej wymienionych gazet nie dostaje również notatek prasowych.

Pozostaje BiP, choć powszechnie wiadomo, że tam zaglądają chyba tylko urzędnicy i dziennikarze, oraz strona Urzędu Miejskiego, tablica w urzędzie i słupy ogłoszeniowe. Tomasz Sielicki postanowił napisać wniosek o założenie przez gminę profilu na Facebooku.Starostwo powiatowe, biblioteka, Dom Kultury czy OSiR mają już swoje profile. Gmina w tej kwestii wydaje się być oporna.

Poniżej treść wniosku.

W piśmie z dnia 10 lutego 2017 r. ON.1431.1.2017.BA wskazano, iż Gmina Świebodzin nie planuje uruchomienia oficjalnego konta na portalu społecznościowym Fecebook. W uzasadnieniu podniósł Pan, iż Gmina Świebodzin, jako jednostka samorządu terytorialnego prowadzi politykę promocyjną i informacyjną z wykorzystaniem dostępnych metod i środków poprzez stronę internetową, Biuletyn Informacji Publicznej, media, różnorodne wydawnictwa, działalność samorządowych jednostek kultury czy jednostek organizacyjnych. Moim zdaniem wyżej wskazane działania stanowią jedynie  minimum i są pewnym niezbędnym standardem, a które nijak mają się do rzeczywistości, w jakiej obraca się przeciętny Obywatel.

            Żyjemy w XXI wieku, dobie cyfryzacji - czasie, gdy pierwszym źródłem informacji jest internet. Równocześnie wskazać należy, iż coraz częściej miejscem, w którym owe informacje pojawiają się najszybciej i docierają do największej ilości osób, są portale społecznościowe, w tym Facebook. Dziś to tam Obywatele, zwłaszcza młodzi, szukają wiadomości o bieżących wydarzeniach, komentują je, nawiązują kontakty i wyrażają opinie na wszelkie tematy. W mojej opinii nowoczesna Gmina, a taką powinien być moim zdaniem Świebodzin, powinna otworzyć się na media społecznościowe.

Elżbieta Samsel-Czerniawska
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (13)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Karina
Karina 16.08.2017, 07:15
Facebook ??? Bardzo Delikatnie mówiąc "nie mądry" pomysł!!!
Facebook to odcinanie normalnych ludzi z niego nie korzystających.

Newsletery do których będzie można się zapisywać/wypisywać byłby neutralne.
S.
S. 17.08.2017, 11:45
Newslettery to odcinanie od informacji ludzi niekorzystających z poczty :D
Aga
Aga 9.03.2017, 07:51
Zamiast pytać setkę ludzi pod ratuszem czy znają adres strony urzędu niech zapyta czy w ogóle ich to interesuje.
Ja obywatel
Ja obywatel 8.03.2017, 22:48
Facebook to za mało aby obalić stary system bekiszo-pacuki. Sielicki co może zaproponować- oprócz obiadów w restauracji rodziców. Pieniądze i Facebook autorytetu nie zbudują. W mieście są naprawdę wartości ludzie, kompetentni doświadczeni ale nie mają ochoty brać udziału w tym cyrku z partyjnymi nominantami z PiS.
Marek
Marek 8.03.2017, 17:33
Jakoś takie to rozczarowujące - w jaki sposób niby poprawiłaby się jakość życia mieszkańców przez to, że gmina miałaby facebooka? Osobiście dla mnie facebook nie jest rzetelnym źródłem informacji - coś mnie interesuje wchodzę na konkretną stronę lub dzwonię w konkretne miejsce, żeby uzyskać informacje. To pismo takie wydumane jak dla mnie szukanie na siłę problemu czy działanie w stylu " gdzie by się tu uczepić, jak już nie ma czego i przy okazji pokazać w tv. Podsumowując nie zgadzam się w ogóle z Panem T. Sielickim, jego argumenty do mnie nie przemawiają, szkoda, że jego wniosek nie dotyczy czegoś co naprawdę miałoby wpływ na życie mieszkańców taki wniosek na zasadzie napiszę coś a wy to za mnie wykonajcie.
OBYWATEL
OBYWATEL 9.03.2017, 09:57
Niestety też tak to widzę. Początkowo, w kwestii BO jeszcze to była CZĘŚCIOWO trafna reakcja, a teraz...Za chwilę będzie prośba o reaktywacje portalu samorządowego okolicenajbliższe, bo swiebodzin.eu TO NIE TO SAMO.
Robert
Robert 8.03.2017, 01:07
Przeczytałem uważnie wypowiedź P.Sielickiego i w odpowiem cytatem :)

#1. Facebook w .... ma Twoją prywatność.

Że Facebook ma gdzieś twoją prywatność? Cóż… to raczej mało powiedziane. Zakładając konto na Facebooku, godzisz się na zasadniczo nieograniczone wykorzystanie wprowadzonych przez ciebie danych (w tym zdjęć i filmów) na potrzeby i samego portalu, i wszystkich firm, które zechcą akurat za owe dane zapłacić. I zapłacić bynajmniej nie tobie, tylko Facebookowi. Facebook domaga się informacji o każdej dziedzinie twojego życia, uzasadniając to potrzebą powiadamiania twoich znajomych. Nie wspomina jednak o tym, że zarazem powiadamiani są pracodawcy, nielubiani znajomi, wścibscy krewni i wszyscy inni, bo wszystko, co trafi do internetu, należy traktować jako ogólnodostępne. I nawet jeśli ustawisz na Facebooku "dostęp tylko dla znajomych" nie znaczy to, że tydzień później Facebook nie sprzeda twoich treści jakiejś obcej firmie, która zrobi z nich tylko sobie znany użytek. Jedno jest pewne – ty na tym nie zyskasz absolutnie nic.

#2. Zasady użytkowania Facebooka działają jak cyrograf.

Wszystko, co umieścisz na Facebooku, może zostać wykorzystane przeciwko tobie. Zaskakujące? Oczywiście, że nie – w końcu przeczytałeś regulamin serwisu przed założeniem konta, prawda? Prawda?! Okej, nieistotne. W każdym razie owe warunki są wyjątkowo jednostronne – na dodatek z każdą kolejną aktualizacją stają się bardziej wrogie użytkownikom, a przyjazne Facebookowi i firmom gotowym płacić krocie za dostęp do wrażliwych danych milionów ludzi z całego świata. Nawet usunięcie konta z Facebooka nie należy do łatwych. Bo Facebook wie lepiej od ciebie, że na pewno prędzej czy później się rozmyślisz i zechcesz przywrócić swoje konto wraz ze wszystkimi ustawieniami. Chcesz uciec? Łatwo ci to nie przyjdzie.

#3. Mark Zuckerberg to menda wszech czasów.

Jeśli pani w warzywniaku krzywo na nas spojrzy za zbyt długie przebieranie w burakach, wielu z nas zrobi wszystko, by nigdy więcej nie wydać w tym sklepie ani grosza. Jeśli producent wędlin faszeruje je chemią, wodą i innymi dodatkami zastępującymi mięso, jesteśmy w stanie zorganizować wielki bojkot i masowo przechodzić na wegetarianizm. Tymczasem szemrane zagrywki Marka Zuckerberga nie robią na nas większego wrażenia. Dlaczego? Już sama idea Facebooka została ukradziona, za co MZ płacił sowite, ale dalekie od stosownych odszkodowania. Jedyne, co interesuje Zuckerberga, to pieniądze. I nie waha się sięgać po nie niezależnie od kosztów. A koszty ponoszą zwykle użytkownicy jego znoszącego złote (niebieskie? hm…) jajka portalu.

#4. Facebook to wielka płachta zapełniona reklamami. I nic poza tym.

W przeciwieństwie do wielu innych serwisów, Facebook nawet nie próbuje udowadniać, że użytkownik ma dla niego jakąkolwiek wartość – poza finansową, która sprowadza się do klikania w reklamy, brania udziału w grach i dopłacania za rzeczy, których nie potrzebuje zupełnie nikt. W rzeczywistości Facebook to tylko infrastruktura dla publikacji targetowanych reklam. Podczas gdy na większości stron liczba reklam zablokowanych przez AdBlock nie przekracza kilku, na Facebooku sięga ona kilkunastu, a w skrajnych przypadkach nawet stu kilkunastu. Sami z własnej woli siedzimy w jednym z największych centrów reklamowych świata?

#5. Przekonasz się, ile naprawdę znaczy "lubię to".

Na Facebooku wszyscy wszystkich lubią i wszystko wszystkim się podoba. Świat idealny? Tyleż idealny, co… nierealny. Wyłącz Facebooka, a przekonasz się, ile naprawdę znaczy "lubię to". Zobaczysz, że wielu spośród tych, którzy "lajkują" każdy twój post, nie jest w stanie nawet rozpoznać cię na ulicy. Zależy ci na ich opinii? Co dość absurdalne, za facebookowe "like it" zabrali się również badacze. I szybko doszli do wniosku, że polubienie wcale nie oznacza faktycznego polubienia. To tylko moda. Wszyscy "lubią", bo tak wypada, bo trzeba się zrewanżować, bo można o sobie przypomnieć, bo można zwrócić na siebie uwagę. Trochę to smutne…

#6. Odkryjesz istnienie… całego świata.

Dwadzieścia minut, przez które jakiś czas temu Facebook był niedostępny, okazało się ciekawym eksperymentem socjologicznym. Prawdopodobnie lądowanie kosmitów na samym środku placu Zbawiciela w Warszawie nie byłoby tak szeroko komentowanym wydarzeniem jak awaria Facebooka. Czy to nie straszne? Wiele osób w wyniku awarii portalu przypomniało sobie, że ma rodziny do pogadania, zwierzęta do nakarmienia, kwiaty do podlania. Nagle zrozumiało, że świat poza Facebookiem istnieje – nie tylko na zdjęciach i statusach. I jest to świat znacznie piękniejszy. Bardziej szczery, bardziej dosłowny, a przez to bardziej wyrazisty i bardziej satysfakcjonujący.

#7. Twój mózg odżyje.

Czy Facebook ogłupia? Stawiam, że tak – podobnie zresztą jak wiele innych miejsc w sieci. Na pewno bardziej niż niektóre i mniej niż wiele innych. Ale to Facebook pochłania milionom z nas całe godziny każdego dnia. Godziny poświęcone na bezmyślne czytanie statusów, "lajkowanie" postów, udostępnianie zdjęć i branie udziałów w konkursach o wyimaginowane nagrody. Wyłącz Facebooka, usuń swoje konto. Zobaczysz, o ile więcej czasu zyskasz każdego dnia. Znajomi o tobie nie zapomną. Na pewno nie ci, którzy są warci tego, by się z tobą przyjaźnić. Reszta – niech dalej bierze udział w niebieskim cyrku. W końcu nie ilość, a jakość się liczy. Twój mózg, pozbawiony dopływu płynącej z Facebooka sieczki, szybko znajdzie sobie nowe, bardziej produktywne zajęcia. Z wielką korzyścią dla ciebie.
źródlo: Joe Monster
OBYWATEL
OBYWATEL 8.03.2017, 09:27
Robercie, troszkę w drugą stronę poleciałeś. Facebook jest złem? Mąci mi w głowie? Skrywa świat... No proszę cię... Z założenia ma ułatwiać komunikację. To jak darmowy sms z fotkami. Kiedyś fora internetowe były popularne, teraz fejs itp itd...Fejs umożliwia przesył poprzez tablicę ogłoszeń informacji i ważnych (w twoim rozumieniu) sytuacjach z życia prywatnego lub publicznego. W ten sposób się go tworzy. I tak jedna uprzejma pani pokaże praaaawie nagie ciałko i okrzykniemy ją gwiazdą/modelką, inni określą ją kur... a gdy żona zrobi to samo z pobytu w Pobierowie, to pół rodziny polajkuje za ładny wygląd...
OBYWATEL
OBYWATEL 7.03.2017, 23:27
Czyli (kandydat) T.S. zapragnął komunikować się z urzędem za pomocą fejsa...a z jego i moich podatków mają być opłacani urzędnicy którzy będą na nim wisieć by odpisać na posta o kupie na trawniku, stercie wyrzuconych papierów na Kilińskiego, ewentualnie niedziałającej lampie... Taka informacja jest ważna, ale tylko do pewnego stopnia... W sumie to aż troszkę śmieszne... przedstawiać ją jako jakiś problem... Mam radę dla kandydata T.S.Niech na wzór sołtysa, który dba o swoją wieś - H.G. weźmie się do roboty i zrobi petycje - zbierze podpisy, pochodzi, po udziela się. MOże wtedy pozna smak postawy obywatelskiej.
Robert
Robert 7.03.2017, 21:58
Facebook to strata czasu, w sam raz dla ekshibicjonistów i pozerów !
Augustus
Augustus 17.08.2017, 08:52
dokładnie !!! podzielam zdanie pana Roberta !
zilka
zilka 8.03.2017, 07:29
doskonałe podsumowanie, jestem w 1000% tego samego zdania !!!!
Misza grisza
Misza grisza 7.03.2017, 20:39
a czym niby nasz gmina miała by się pochwalić? Gmina jako urząd.

Pozostałe